W Świebodzinie kolejne starcie w samorządzie

To, że samorząd ludźmi, którym nie zawsze jest w dążeniu do poprawy bytu mieszkańców po drodze stoi, co prowadzi często do bardzo gorących konfliktów, od dawna nie jest niczym nadzwyczajnym. Niezwykłe za to w kolejnym starciu, jakich wielu ostatnio jest świadkiem świebodzińska społeczność jest to, że dotyczy tematu budowy wielkiej spalarni śmieci w Świebodzinie, który jak na razie jest po prostu czysto hipotetyczny. Nawet nie wiadomo czy kiedykolwiek wyjdzie poza sferę gdybania, a sprawa już mocno poróżniła burmistrza z opozycją i wywołała spore kontrowersje wśród mieszkańców.           

  
Zaczęło się od tego, że jeden z radnych PiS roztoczył przed mieszkańcami makabryczną wizję miasta zawalonego po brzegi śmieciami zwożonymi codziennie z całego regionu, liczonymi w setkach, ciężarowymi samochodami i zarzucił w mediach społecznościowych burmistrzowi działania w tej sprawie za plecami mieszkańców i rady miasta. Chodzi o podpisanie listu intencyjnego z potencjalnym inwestorem, koreańską firmą Samsung, którego treść nie została upubliczniona oraz złożenie wniosku do samorządu województwa o ujęcie Świebodzina w strategii rozwoju regionu jako potencjalnej lokalizacji spalarni śmieci na potrzeby gospodarki odpadami całego województwa.    

Według burmistrza Świebodzina natomiast, nowoczesna spalarnia śmieci o dużej mocy przerobowej to nie dopust Boży dla miasta i droga do jego zagłady, ale szansa na jego rozwój i znaczne obniżenie kosztów życia mieszkańców. Przedstawił mieszkańcom wspaniałą wizję wykorzystania spalarni i terenu przyległego do celów edukacyjnych, sportowych i rekreacyjnych, oraz wypunktował pozytywny wpływ na poprawę warunków ich życia poczynając od spadku opłaty za wywóz śmieci, większe wpływy do kasy miasta z podatków i powstanie nowych miejsc pracy, a na tzw. zielonym tanim ogrzewaniu miasta kończąc, ale co najważniejsze zapewnił, że w razie czego ostateczna decyzja w tej sprawie będzie na pewno należała do mieszkańców.   

              
To czy cała ta wrzawa w mediach społecznościowych wokół spalarni śmieci, która nie jest nawet w fazie projektowej była tylko polityczną grą czy raczej zdroworozsądkowym dmuchaniem na zimne okaże się dopiero w przyszłości, ale nie da się ukryć, że ziarno niepokoju zostało skutecznie zasiane. 

Opracowanie BC 
Źródło:      

Dodaj komentarz