W pomorskim na rynku pracy cisza przed burzą?

Bezrobocie w regionie pomorskim wzrosło w marcu z 4,8% do 5,2%. W Urzędach Pracy można także znaleźć coraz mniej ofert zatrudnienia.

Czy rozmrożenie gospodarki rozrusza rynek pracy? – pyta portal m.trojmiasto.pl.

Na koniec marca w pomorskich urzędach pracy było zarejestrowanych 45,4 tysiąca osób bezrobotnych. Jednak 1,5 miesiąca później liczba ta wzrosła do 50,8 tysiąca. Największy przyrost bezrobotnych odnotowano w maju w Słupsku (8,4%) oraz w powiatach słupskim i starogardzkim a także w Gdyni (po 5,7%). W maju bezrobocie osiągnęło w regionie pomorskim poziom ze stycznia i lutego 2019 r.


Cytowana przez portal Joanna Witkowska, dyrektor WUP w Gdańsku, zwraca także uwagę, że: 

– Część osób, które straciły pracę, pojawi się w statystykach urzędów pracy dopiero, gdy minie im okres wypowiedzenia. A samozatrudnieni i osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych mogą w ogóle nie zdecydować się na oficjalną rejestrację w urzędach pracy.


Wiele firm wstrzymało także zwolnienia dzięki możliwości skorzystania ze wsparcia tarczy antykryzysowej. Kiedy jednak te dopłaty przestaną wpływać na ich konta, można spodziewać się napływu do urzędów pracy kolejnej fali bezrobotnych.


W kwietniu 2020 przedsiębiorcy zgłosili do urzędów pracy 4,2 tys. miejsc pracy, czyli o ponad połowę mniej, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jak czytamy w portalu, tak mało ofert pracy odnotowano w województwie pomorskim w roku 2014, kiedy do dyspozycji urzędów pracy było ich zaledwie 3,4 tysiąca.


Z 2072 ofert zatrudnienia zgłoszonych przez pracodawców do połowy maja najwięcej dotyczy Gdańska (472) oraz powiatów: starogardzkiego (222), puckiego (202) i tczewskiego (201). Najgorsza pod tym względem sytuacja panuje w powiatach: sztumskim (13), kwidzyńskim (14) i w Sopocie (16).


Według dyrektor Witkowskiej skutki pandemii odczuwa średnio połowa pomorskich przedsiębiorców.

– Niewątpliwie wiele firm w niepewnej sytuacji znacząco ogranicza swoje inwestycje i wydatki, zarówno w obszarze środków trwałych, jak i zasobów pracy. Prawdziwe rozmiary zmian poznamy, gdy działalność firm w większości branż wróci do pełnej aktywności – podkreśla szefowa gdańskiego WUP.

– Nie wiemy jeszcze, jak szybko uda się firmom wrócić do normalnego funkcjonowania i kiedy ustabilizują się ich wyniki finansowe. Trzeba wziąć pod uwagę scenariusz, w którym część firm zmniejszy rozmiary produkcji oraz usług, co wpłynie na niższy poziom zatrudnienia – dodaje.

Obecne kłopoty spowodowały także zmniejszanie się zapotrzebowania na pracowników z zagranicy.

Oprac. LC

Na podstawie:

  • https://m.trojmiasto.pl/praca/Rynek-pracy-w-maju-Cisza-przed-burza-n145531.html.
  • Obraz Gerd Altmann z Pixabay

Get involved!

Comments

No comments yet