W Bytowie złożono petycję o zniesienie na terenie gminy wszystkich rządowych obostrzeń i ograniczeń

Koronawirusowa rzeczywistość zagościła już na tyle dobrze wokół nas, że społeczeństwo w dużej mierze zdążyło już nie tylko wytworzyć mechanizmy obronne, choć rządzący robią wszystko aby w tym skutecznie przeszkodzić, ale również własną opinię na ten temat. Mamy więc coraz większą rzeszę obywateli widzących, że coś z ta pandemią jest jednak nie tak.          

Budzące się powoli z koronawirusowego szoku społeczeństwo zaczyna, choć na razie w pojedynczych przypadkach, odważnie przeciwstawiać się covidowemu reżimowi. Przedsiębiorcy wbrew zakazom i ograniczeniom otwierają swoje biznesy, organizują się grupy antyszczepionkowców i przeciwników plandemii. Coraz więcej polityków wypowiada się negatywnie o terapii polegającej na blokowaniu działania państwa i podpartej bezprawnymi rozporządzeniami.             

Z niezwykłym przypadkiem mieli do czynienia samorządowcy Bytowa na Pomorzu, kiedy na ich ręce znana nie tylko z ostatniej parlamentarnej kampanii wyborczej Teresa Jadwiga Garland (startująca nieskutecznie z listy komitetu wyborczego Grzegorza Brauna), złożyła aż trzy petycje dotyczące właśnie tzw. pandemii. Pani Garland w związku z blokowaniem przez rząd publicznej debaty na temat covid-19 oraz brakiem jakichkolwiek popartych dowodami ekspertyz, zaapelowała do burmistrza i bytowskich radnych o zniesienie na terenie gminy specjalną uchwałą, której projekt przytacza w jednym z pism, wszystkich rządowych obostrzeń i ograniczeń.          

W petycjach porusza tematy ,,prawdy, godności i wolności człowieka”, bezprawnego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej i odcięcia od niezbędnej do przeżycia pracy oraz Narodowego Programu Szczepień i związanej z tym segregacji społeczeństwa oraz niedopuszczalnego eksperymentowania na ludziach. Jak czytamy w portalu dziennikbaltycki.pl nie ma szans na głosowanie radnych w sprawie sugerowanej przez panią Garland uchwały, złożone przez nią petycje nie zostaną nawet rozpatrzone. Zostały z marszu odrzucone, ponieważ według radnych nie mają oni kompetencji do stanowienia ,,prawa miejscowego będącego ponad prawem krajowym”.     

      
Tylko co mogłyby zrobić w takim razie samorządy wobec tego, że w Polsce pod płaszczykiem zarazy nie przestrzega się prawa?      

Więcej na temat petycji na stronie:    https://bytow.naszemiasto.pl/samozwanczy-prezydent-polski-z-interwencja-w-bytowie/ar/c1-8100191

Opracowanie BC 
Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet