Trwa naprawa zniszczeń po powodzi błyskawicznej na Podkarpaciu

Woda uszkodziła szereg instalacji wodnych oraz zniszczyła brzegi rzek. Zakończyła się już część prac przy regulacji Mleczki. Dobiega również końca modernizacja polderu w Siedleczce.

W Siedleczce fala uderzyła z ogromną siłą, zniszczyła niektóre elementy konstrukcji. Dlatego, po oszacowaniu strat, rozpoczął się remont. Najwięcej pracy było przy odbudowie przelewu awaryjnego. Dobiega końca wzmacnianie zapory czołowej polderu.

Wybudowany w 2015 roku suchy zbiornik przeciwpowodziowy w momencie próby zatrzymał 3 miliardy litrów wody. Nawet tak ogromna pojemność okazała się zbyt mała, ale gdyby nie polder – straty mieszkańców Kańczugi byłyby nieporównywalnie wyższe.

Wzmacniane są też brzegi Mleczki. To rzeka, która wylała pół roku temu na terenie gminy Jawornik Polski, podtapiając setki gospodarstw. Żeby zminimalizować ryzyko podtopień w przyszłości, teraz usuwane są zatory na rzece. Regulowany jest też nurt rzeki na jej kluczowych odcinkach. Na przykład w okolicy domów, zakładów produkcyjnych i obiektów użyteczności publicznej. Tak jak tu, przy stadionie piłkarskim w Jaworniku Polskim. Powódź zniszczyła tu niemal wszystko.

Jeszcze w tym roku Wody Polskie planują zlecić ekspertyzę stanu budowli, które wchodzą w skład polderu w Siedleczce oraz przebadanie podłoża zbiornika. Na jej podstawie mają zostać opracowane rozwiązania, które mają jeszcze lepiej zabezpieczyć obiekt.

Źródło:TVP3 Rzeszów-Aktualności

Dodaj komentarz