Budowa ekspresowej zakopianki. Drogowcy przebili druga nitkę tunelu

Prace trwały od ponad trzech lat fot. gddkia

Na tą informacje czekaliśmy dokładnie 1147 dni! W poniedziałek (27 kwietnia 2020) roku polscy i włoscy górnicy zakończyli kopanie tunelu przyszłej ekspresowej zakopianki pod górą Luboń Mały. Przebicie pod tym masywem dwóch komór tunelu, po blisko 2 kilometry każda, zajęło im ponad 3 lata czyli dokładnie wspomniane 1147 dni. Kierowcy dalej muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Minie blisko półtora roku zanim do tunelu będą mogły wjechać pierwsze samochody.

Z okazji ukończenia prac górniczych w tunelu Ministerstwo Infrastruktury oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zorganizowały dziś (poniedziałek 27 kwietnia) konferencję prasową on line. Zaproszeni na nią dziennikarze wysłuchali oficjeli, którzy rozpływali się nad tym jak obecny rząd szybko buduje drogi. Większość z nich podkreślała też, że tych ostatnich nie zatrzymała nawet pandemia koronawirusa.

Najważniejszym punktem spotkania był jednak moment gdy górnicy wysadzili ostatnie warstwy skał dzielące tunel od dwóch stron i nastąpiło połączenie jego lewej nitki. Zdaniem polityków oznacza to, że cała komora lewego tunelu jest gotowa od północy na południe. Dopiero dopytywani przyznali, że ostatecznie nie jest to prawda bo do pełnego wykopania tunelu potrzeba jeszcze usunąć z wnętrza góry kilkaset ton ziemi leżącej u samego południowego krańca tunelu (od strony wsi Skomielna Biała).

Przebicie drugiej nitki tunelu na ekspresówce „Zakopianki” pod Górą Luboń Mały

– Tam już jednak nie będziemy nic wysadzać a tylko usuwać ziemię -powiedział „Krakowskiej” dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Tomasz Pałasiński. – Dlatego też to własnie dzisiejszy dzień uznajemy za symboliczny koniec kopania tunelu choć faktycznie do momentu gdy będzie go można całkowicie przejść z północy na południe brakuje nam jeszcze kilku dni pracy – dodał.

Nie zmienia to faktu, że od teraz budowa tunelu ekspresowej zakopianki przeszła generalnie z fazy gdy go kopano do etapu gdy będzie on wykańczany. Obrazowo określił to infrastruktury Andrzej Adamczyk mówiąc: „teraz mamy już dziurę pod góra i trzeba w niej zbudować drogę”.

Ten drugi etap prac właściwie już trwa w wydrążanym jesienią zeszłego roku prawym tunelu. Teraz obudowywana betonem będzie również i komora lewa. Oba tunele mają być zgodnie z planem całkowicie gotowe i oddane do ruchu jesienią 2021 roku. Oba będą miały ponad 2 kilometry długości, po dwa pasy ruchu, zatoczki awaryjne, przejścia awaryjne pomiędzy komorami a także system oddymiania czy nawet zapewniający sygnał radiowy we wnętrzu góry tak by jadącym nim kierowcom nagle nie cichło radio.

Budowę tunelu ekspresowej zakopianki rozpoczęto 6 marca 2017 roku. W jej trakcie usunięto ze środka góry kilkaset tysięcy ton ziemi i skał. Kopanie tunelu postępowało od 3 do 5 metrów dziennie. Górnicy używali do tego celu koparek z dłutami czy materiałów wybuchowych. Tych ostatnich zużyto dokładnie 160 ton. Praca w środku góry prowadzona była 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu i nie przerywana nawet na święta. W trakcie drążenie pod Lubniem Małym nie zanotowano żadnego poważnego wypadku.

Przebicie drugiej nitki tunelu na ekspresówce „Zakopianki” pod Górą Luboń Mały

Niestety. Wśród radosnych informacji dnia dzisiejszego GDDKiA przemyciła tez wiadomość dla kierowców bardzo złą. Wiadomo już bowiem, że nie ma szans by latem tego roku kierowcy mogli pojechać dwoma pasami nowego odcinka I budowanej ekspresowej zakopianki czyli szosą z Lubnia do Naprawy (przez tunelem patrząc od strony Krakowa). Drogę tą otwarto w grudniu zeszłego roku ale cały czas ruch odbywa się tu tylko jednym pasem. Na całej jego długości obowiązuje też ograniczenie prędkości do 60 km/h. Nie jest więc to na razie żądna „ekspresówka”. Drugiego pasa nie można było ukończyć na czas przez osuwisko jakie uaktywniło się pod jednym z planowanych wiaduktów. Jeszcze zimą mówiono, że ten brakujący wiadukt uda się dobudować do tegorocznych wakacji.

Dziś minister Adamczyk przyznał, że ten odcinek będzie w całości oddany dopiero razem z tunelem czyli na jesień 2021 roku. To bardzo zła wiadomość bo początkowo odcinek „przedtunelowy” miał być gotowy już w 2018 roku. Obecny termin jego ukończenia oznacza więc, że inwestycja zaliczy aż 3 lata poślizgu!

Za: Gazeta Krakowska

Get involved!

Comments

No comments yet