Sytuacja Krakowa coraz gorsza. Nawet 1,5 mld zł strat. Prezydent wycofał się z kontrowersyjnych pomysłów cięć w MDK i przedszkolach

Jacek Majchrowski Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski mówi, że w wariancie pesymistycznym straty Krakowa w tegorocznym budżecie z powodu wpływu epidemii koronawirusa na gospodarkę mogą wynieść nawet 1,5 mld zł. Prezydent apelował do radnych o cięcia i oszczędności m.in. poprzez likwidację Młodzieżowych Domów Kultury czy obniżenie dofinansowania dla przedszkoli. Ponieważ wylała się na niego fala krytyki, to wszystkie uchwały w tych tematach zostały wycofane. Wkrótce ma powstać zespół, który zajmie się kompleksowym rozwiązywaniem problemów w związku z koronawirusem, w tym kwestiami MDK i dofinansowań dla przedszkoli.

Przypomnijmy. Prezydent i jego urzędnicy chcieli likwidacji 11 MDK i przekształcenia ich w filie krakowskich instytucji kultury. Kolejny ważny projekt dotyczył obniżenia o 20 proc. dofinansowania dla przedszkoli niesamorządowych do najniższego ustawowego poziomu. Na sesję trafił też druk zakładający likwidację ośrodków sportowych i skonsolidowanie ich w Krakowski Ośrodek Sportowy. Już wczoraj opisaliśmy, że wszystkie te pomysły spotkały się z negatywną oceną radnych wszystkich klubów.

Na środowej sesji, po burzliwej dyskusji, prezydent wycofał wszystkie powyższe druki. Teraz trafią one do specjalnego zespołu, który zajmie się kompleksową analizą budżetu miast i ratowania jego finansów przez zgubnymi wpływami epidemii koronawirusa na gospodarkę. W skład zespołu wejdą radni, urzędnicy i inne osoby wskazane przez prezydenta.

Cięcia i oszczędności

Na początku sesji prezydent Majchrowski przedstawił ogólną sytuację miasta w związku z epidemią koronawirusa. Przypomniał o wprowadzonych cięciach i oszczędnościach (ograniczenia w kursowaniu komunikacji miejskiej, gaszenie oświetlenia ulicznego od północy do 4 rano) czy programach pomocowych dla przedsiębiorców i instytucji kultury. Przedstawił też pesymistyczne prognozy dla Krakowa.

– Jeżeli nie chcemy drastycznych cięć jesienią, teraz musieliśmy się zdecydować na ograniczenia w komunikacji miejskiej. Zwiększamy już zresztą częstotliwość jej kursowania. Ułatwiamy dojazd autobusami aglomeracyjnymi dla osób, które pracują w Krakowie. Przychyliliśmy się do próśb osób, które przeniosły się do samochodów, żeby zawiesić strefę płatnego parkowania. Tracimy na tym 15 mln zł – wyliczał prezydent.

Wariant pesymistyczny – 1,5 mld zł strat

Jak podkreślił prezydent, obecnie rozważane są trzy warianty spadku dochodów miasta: optymistyczny – 0,5 mld zł, pesymistyczny – 1,5 mld zł i umiarkowany – 1 mld zł. – I tego się trzymamy – zaznaczył Jacek Majchrowski. Wskazał także, jakie straty już miasto poniosło. Do kasy miasta nie wpłynie ok. 120-180 mln zł ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej. Dochody z mienia miasta spadły o 50 mln zł (w tym ok. 30 mln zł ze sprzedaży mienia). Do tego mniejsze wpływy o ok. 25 mln zł z czynszów w budynkach miejskich i dzierżawy terenów miejskich.

Prezydent zaznaczył, że podejmowane decyzje oszczędnościowe mają na celu zapewnienie ciągłości usług miejskich, choć czasami na niższym poziomie. – Mamy do czynienia z największym szokiem od 30 lat. Po raz pierwszy zderzamy się z problemem, jak drastycznie zmniejszyć wydatki, a nie jak utrzymać je przez najbliższe miesiące. W mojej ocenie nawet drastyczne cięcia są jednak lepsze od likwidowania całych obszarów działalności miasta – podkreślił prezydent.

Problem w tym, że władze miasta wciąż nie mają żadnego spójnego planu na walkę z negatywnymi skutkami epidemii koronawirusa. Radni krytykowali takie podejście, stąd decyzja o wycofaniu kontrowersyjnych druków i zapowiedź powołania specjalnego zespołu.

– Tydzień temu zgłoszono projekty uchwał i po tygodniu mamy podejmować decyzje. Chyba nikt nie oczekuje, że zagłosujemy za nimi w ciemno. Padł wniosek o dwa czytanie, ale nie wiadomo, kiedy odbędzie się kolejna sesja. Mamy przez to stan niepewności, który jest zły dla rodziców, pracowników MDK i ośrodków sportowych. Najpierw powinny się odbyć konsultacje i rozmowy – mówił radny Łukasz Wantuch z klubu Przyjazny Kraków, za co miała go spotkać krytyka ze strony prezydenta.

Za: Gazeta Krakowska

Get involved!

Comments

No comments yet