Rozpoczęła się budowa tunelu drogowego pod Świną

W Świnoujściu z wielką pompą odbyło się nadanie imienia maszynie, która ma wydrążyć pod Świną najdłuższy w Polsce tunel drogowy, na co lokalni mieszkańcy czekali od wielu lat. Przeprawa promowa łącząca ich ze stałym lądem odejdzie nareszcie do historii i skończy się codzienna gehenna zarówno mieszkańców jak i turystów – nawet kilkugodzinnego oczekiwania na przeprawę w sezonie wakacyjnym.            

Budowa połączenia drogowego Świnoujścia z lądem rozpoczęła się uroczyście 5 marca w obecności polityków partii rządzącej, bez starań, których według prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza, nie miałaby po prostu szans ruszenia z miejsca. Inne zdanie na ten temat mają lokalni politycy opozycji, którzy w mediach społecznościowych pozwolili sobie umniejszyć zasługi polityków PiS w tej materii.              

Jak czytamy w portalu szczecin.tvp.pl Bartosz Arłukowicz z PO ironicznie skomentował sukces rządu: ,,Pozostaje tylko z politowaniem patrzeć, jakie scenki odgrywacie przy świnoujskim tunelu”. Jego partyjny kolega poseł Sławomir Nitras posunął się jeszcze dalej w prześmiewczym potraktowaniu zasług partii rządzącej dla tej jakby nie było, największej w regionie inwestycji drogowej:     

     
,,Zajechał dzisiaj do Świnoujścia pan Kaczyński ze świtą. Maszynę nazwać co dziurę wierci. A ponieważ 85% kosztów tunelu sfinansowała Unia Europejska, a 15% budżet Świnoujścia to chciałbym się zapytać, czy chociaż wstęgę do przecinania sami kupiliście?”.          

I może patrząc na dotychczasowe zapędy rządzących do promowania się przy każdej nadarzającej okazji i nie najlepszą przez złe zarządzanie państwowych spółek sytuację gospodarczą w regionie, trudno byłoby się dziwić zjadliwym uwagom przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, gdyby nie fakt, że to właśnie rząd PO-PSL nie sprostał temu zadaniu. Kosztowna inwestycja została wykreślona z listy jego priorytetów i jakoś wtedy politycy rządzący nie wpadli na pomysł żeby postarać się na jej realizację o pieniądze z Brukseli.            

Wyspiarka, tak maszynę drążącą nazwali mieszkańcy miasta, będzie pracowała nieprzerwanie dzień i noc około pół roku, drążąc z wydajnością nawet do 6 cm tunelu na minutę oraz układając betonowe pierścienie w ilości od 5 do 6 na dobę, co pozwoli dobowo posuwać prace przy jego budowie o ok. 10-12 metrów. Całkowita długość tunelu to 1484 m. Zakończenie inwestycji planowane jest na wrzesień przyszłego roku.       

Jej całkowity koszt przekroczy 900 mln złotych, z czego 100 milionów pokryje budżet Świnoujścia, a resztę dołoży rząd z krajowej puli funduszy unijnych. W przypadku wystąpienia problemów uniemożliwiających doprowadzenie inwestycji do końca, budowę przejmie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Tym razem wszystko musi się udać, nawet kosztem finansowania jej z budżetu państwa.           

      
Więcej na stronie:        https://szczecin.tvp.pl/52652379/tunel-czyj-to-sukces-polityczna-awantura-wokol-budowy

Opracowanie BC 
Źródło:    

Dodaj komentarz