,,Przedsiębiorcy nie przetrwają drugiego lockdownu”

Północna Izba Gospodarcza zwróciła się do lokalnych parlamentarzystów o wsparcie regionalnych firm: ,,Przedsiębiorcy nie przetrwają drugiego lockdownu”.         

 A nasi politycy chyba o tym nie wiedzą lub właśnie taki scenariusz mają w planach zrealizować. Dobitnie świadczy o tym fakt, że chorych na COVID-19 w kraju niewielu (nie mylić z rosnącą liczbą podawanych codziennie rzekomo zarażonych, która jest proporcjonalna do ilości przeprowadzonych testów i o niczym innym nie świadczy jak tylko o tym, że żyjemy w biosystemie, w którym oprócz nas istnieją również znane nie od dziś koronawirusy), trup na ulicach się nie ściele, a nawet dzienna ilość wszystkich zgonów w Polsce spada.          

Czyli wirusowa normalka, a wbrew wszelkiej logice kolejna akcja niszczenia polskich przedsiębiorstw rozpoczęła się na dobre. Po wiosennym zamrożeniu gospodarki i działaniu tarcz antykryzysowych widmo bankructwa wielu firm odsunęło się co prawda w czasie, ale przetrwanie ich będzie możliwe tylko pod warunkiem dalszego stabilnego działania, które jest jedynym gwarantem szybkiego odrobienia strat.


Jak donosi portal radioszczecin.pl w siedzibie Północnej Izby Gospodarczej odbyła się w związku z dramatyczną sytuacją regionalnych firm debata jej przedstawicieli z Zachodniopomorskim Zespołem Parlamentarnym na temat wsparcia lokalnych przedsiębiorców. Co wydaje się tym bardziej oczywiste, że to z ich podatków utrzymuje się całe państwo, również system ochrony zdrowia(!), a z obecnych pracowniczych składek zus, emeryci i renciści otrzymują swoje świadczenia. Jedyną więc skuteczną taktyką walki z jakimkolwiek zagrożeniem jest przede wszystkim utrzymanie działania gospodarki w pełnej mocy.           

Jeśli polskiej przedsiębiorczości nie dobiły jeszcze nielogiczne decyzje rządu zakażonego bardzo niebezpiecznym zabójczym dla podstaw działania państwa koronaświrusem, to zrobi to z pewnością kolejny zaplanowany strzał polityków, który w obliczu wielkiego spustoszenia jakie już uczynili, dokończy dzieło destrukcji. A to jeszcze nie koniec specyficznego rozumienia działań leżących w interesie polskiej gospodarki.        

Zamiast spodziewanego w tej bardzo trudnej sytuacji odciążenia biznesu poprzez obniżanie podatków i innych danin na rzecz państwa oraz wprowadzenia korzystnych dla firm zmian przepisów prawa, przedsiębiorcy mogą w najbliższym czasie liczyć na … opodatkowanie spółek komandytowych, zwiększenie kosztów pracowniczych(wzrost płacy minimalnej), czy pełne oskładkowanie umów zleceń i umów o dzieło!!!        

Jak czytamy w portalu radioszczecin.pl na spotkaniu w Północnej Izbie Gospodarczej pojawili się politycy nie ze wszystkich ugrupowań reprezentujących region w parlamencie. Nie zabrakło parlamentarzystów opozycji, niestety zawiodło PiS. Prezes PIG Hanna Mojsiuk w imieniu regionalnych przedsiębiorców przedstawiła politykom listę pilnych spraw do załatwienia. Właściciele firm oczekują odroczenia płatności ZUS, łatwego dostępu do pożyczek obrotowych, ochrony przed egzekucjami komorniczymi oraz obniżenia stawek podatku VAT, rezygnacji z projektu wprowadzenia podatku CIT dla spółek komandytowych i odstąpienia od pełnego oskładkowania umów zlecenia.             

Więcej na temat sytuacji polskich firm na stronie:        
https://m.trojmiasto.pl/biznes/Kolejny-lockdown-Na-co-moga-liczyc-firmy-a-czego-oczekuja-n149977.html

Komentarz internauty zamieszczony w portalu trojmiasto.pl: ,,To co robi Morawiecki to jest sabotażem gospodarczym. Ten człowiek zachowuje sie jakby z premedytacją służyl obcym interesom i wykonywał czyjeś polecenia a nie był szefem polskiego rządu.(…)”, wydaje się w tej sytuacji być jedynym rozsądnym wytłumaczeniem niezrozumiałego zachowania rządu, a zamykanie firm na podstawie rozporządzeń jest ewidentnym przykładem panującego w Polsce bezprawia.               

Opracowanie BC 

Źródło:      

Dodaj komentarz