Policja uderza w trójmiejskich restauratorów

Od roku wszystko stanęło w kraju na głowie, co gorsza za przyzwoleniem społeczeństwa. Politycy rządzący pod płaszczykiem ochrony życia i zdrowia obywateli, działają ponad prawem, a policja utrzymywana z podatków mająca służyć obywatelom ściga uczciwych i porządnych, którzy chcą prowadzić biznesy i płacić podatki, zamiast zająć się tym co do niej należy, czyli ściganiem prawdziwych przestępców.           

         
Mafiozi, bandyci, opryszki i złodzieje mają niezłe pole do popisu, kiedy policja zajęta jest tropieniem obywateli bez masek oraz nalotami na otwarte pomimo bezprawnych ograniczeń lokale gastronomiczne, których właściciele nie robią nic złego, w poszukiwaniu haka na pozostawionych od wielu miesięcy na pastwę losu bez środków do życia przedsiębiorców. I znajdują go, oczywiście znowu za nic mając przepisy prawa. Sprawa jest prosta, trzeba odebrać niesfornym zgnębionym przedsiębiorcom pozwolenia na sprzedaż alkoholu.           

Składanie przez policję takich wniosków do urzędów gmin w przypadku działających lokali gastronomicznych staje się powoli w kraju prawa(!) normą. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi przewiduje co prawda możliwość cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu, ale nie z powodu niepodporządkowania się bezprawnym ograniczeniom wolności prowadzenia działalności gospodarczej.          

Jak donosi portal trojmiasto.pl do trójmiejskich urzędów trafiło już łącznie osiem wniosków policji o ukaranie lokalnych restauratorów odebraniem im pozwolenia na sprzedaż alkoholu. Po dwa w Gdyni i Sopocie oraz cztery w Gdańsku. Na szczęście gdyńscy urzędnicy posiadają jeszcze, pomimo prowadzonej na szeroką skalę koronawirusowej propagandy, trzeźwość oceny sytuacji i jest decyzja, że Gdynia wydanych pozwoleń w tych przypadkach nie cofnie.               

Według rzeczniczki Urzędu Miasta w Gdyni, Agaty Grzegorczyk zarówno ustawa o wychowaniu w trzeźwości jak i ustawy związane z zapobieganiem covid ,,nie przewidują cofnięcia zezwolenia z powodu nieprzestrzegania przez przedsiębiorców prowadzących działalność gastronomiczną ograniczeń czy zakazów związanych z pandemią”. W Gdańsku i Sopocie jak czytamy w portalu trojmiasto.pl prowadzone są administracyjne postępowania wyjaśniające w tej sprawie.                  

Jest jednak nadzieja, że i w tych przypadkach urzędnicy, którzy jak czytamy w serwisie, nieoficjalnie postrzegają takie działania policji w kategoriach dobijania obywateli, którzy znaleźli się nie z własnej winy w sytuacji bez wyjścia, staną po stronie lokalnych przedsiębiorców, tym bardziej, że za nimi stoją … przepisy prawa.          

Opracowanie BC 
Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet