,,Niedługo nie będzie już czego ratować” – apel samorządów o ratowanie nadmorskiej turystyki

Nieustający w ratowaniu ludzkości premier Morawiecki i minister Niedzielski dwoją się i troją aby społeczeństwu zakodować obraz niezwykle zabójczej zarazy, której oznaki są widoczne głównie w doniesieniach państwowych mediów. Przed nami rzekomo niesłychanie dramatyczna w skutkach kolejna fala zakażeń i widmo podwojenia i tak już prawie śmiertelnej dla firm i obywateli dawki restrykcji, a mamienie rządową pomocą i cudownie ratującymi życie eksperymentalnymi szczepionkami świetnie maskuje prawdziwie zabójcze działania polityków, które rażą o wiele skuteczniej niż wykreowane na wroga nr 1 koronawirusy.            

Każdy choć trochę myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że dalsze utrzymywanie wielu sektorów gospodarki w bezruchu doprowadzi do ich pewnej śmierci. Czy politykom rządzącym właśnie o to chodzi? Zamrożona nadmorska branża turystyczna poczuła się mocno dotknięta zapowiedzią premiera Morawieckiego wsparcia finansowego skierowanego do gmin i firm z południa Polski poszkodowanych wprowadzeniem kolejnego, zresztą niezwykle racjonalnego zakazu, tym razem dotyczącego zimowych wyjazdów turystycznych.        

Jak donosi gs24.pl włodarze Dziwnowa, Rewala, Trzebiatowa, Darłowa, Postomina, Mielna, Władysławowa, Ustki, Krynicy Morskiej, Ustronia Morskiego, Helu i Pucka wystosowali list otwarty do szefa polskiego rządu z apelem o taką samą pomoc dla gmin z północy kraju, które również ponoszą dotkliwe skutki rządowych ograniczeń i wiele regionalnych firm żyjących z turystyki stoi już na skraju bankructwa:       
,,Apelujemy do Pana Premiera o równe potraktowanie wszystkich gmin i jak najszybsze podjęcie działań, które sprawią, że branża turystyczna przestanie pogrążać się w coraz większym chaosie. Niedługo nie będzie już czego ratować”.        

Sytuacja branży turystycznej na Pomorzu Zachodnim jest dramatyczna. Szacuje się, że tylko w styczniu straty związane z zakazem prowadzenia usług noclegowych mogą wynieść w regionie ok. 140 mln zł. Dla zobrazowania skali występowania problemu, wystarczy przytoczyć fakt, że w poprzednim sezonie zimowym w Kołobrzegu obłożenie bazy noclegowej w czasie ferii zimowych wynosiło ok. 70 proc., a w okresie świąteczno-noworocznym nawet prawie 100 proc. Niestety tym razem hotelarze zostali pozbawieni dochodu. To już drugi list do premiera RP w tej sprawie, wcześniej za regionalnymi nadmorskimi samorządami i firmami żyjącymi z turystyki wstawił się marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.         
Cały list nadmorskich samorządowców do premiera Morawieckiego na stronie: https://nowydworgdanski.naszemiasto.pl/dlaczego-pan-zapomina-o-nas-i-naszych-mieszkancach-wlodarze/ar/c1-8073809

Opracowanie BC 


Źródło:   

2 komentarze do wpisu „,,Niedługo nie będzie już czego ratować” – apel samorządów o ratowanie nadmorskiej turystyki”

Dodaj komentarz