Lotniska tracą miliony przez koronawirusa. Także port w Jasionce odnotowuje straty

Od 15 marca, gdy zawieszone zostały wszystkie regularne operacje lotnicze, spółka Port Lotniczy Rzeszów – Jasionka straciła większość źródeł przychodu.

Pasazer.com wyliczył, że miesiąc przestoju kosztował polskie lotniska ponad 180 mln zł. Portal lotniczy fly4free.pl podał, że „niektóre lotniska mogą liczyć na pomoc z budżetu państwa”. Na liście jest 8 portów: Lotnisko Chopina w Warszawie, Gdańsk, Szczecin, Poznań, Wrocław, Katowice, Kraków i Rzeszów.

Czy coś już w tej sprawie wiadomo?

– Czekamy na rozporządzenie wykonawcze do ustawy – mówi Marcin Kołacz z biura prasowego Portu Lotniczego Rzeszów – Jasionka. – Oczywiście mamy nadzieję na uzyskanie rządowego wsparcia, które pomoże nam sfinansować przynajmniej część stałych kosztów związanych z utrzymaniem lotniska w gotowości operacyjnej.

Jak obecnie wygląda sytuacja na lotnisku?

– Utrzymujemy gotowość operacyjną, niemniej od 18 marca skróciliśmy czas pracy portu do 12 godzin dziennie (7-19). Wymiar czasu pracy większości pracowników, których zadania były związane z obsługą ruchu lotniczego, został zredukowany do 80 procent, zgodnie z przepisami tzw. tarczy antykryzysowej. Część załogi odbiera zaległe urlopy i wypracowane nadgodziny – mówi Marcin Kołacz.

Jakie straty notujecie?

– Od 15 marca, gdy zawieszone zostały wszystkie regularne operacje lotnicze, spółka straciła większość źródeł przychodu – mówi. – To nie tylko brak opłat za usługi lotniskowe świadczone dla poszczególnych przewoźników, ale również brak wpływów z działalności handlowej prowadzonej w terminalu czy z usług parkingowych. Z większością naszych kontrahentów zawarliśmy stosowne porozumienia redukujące ich opłaty na czas „hibernacji” lotniska. Wyniki finansowe za I kwartał są jeszcze opracowywane, ale już wiemy, że przychody spółki w marcu spadły o kilkadziesiąt procent.

A tak było jeszcze w styczniu: Lotnisko w Jasionce znów na rekordowym poziomie. Liderem regularnych połączeń jest Ryanair.

Podczas konferencji prasowej online zapytaliśmy marszałka Władysława Ortyla o sytuację naszego lotniska i wsparcie rządowe.

– Port był jedną z pierwszych instytucji, którą w wyraźny sposób dotknęło ograniczenie związane z pandemią. Zamknięte loty, spadek obrotów, liczba pasażerów praktycznie równa zeru – mówi marszałek. – Lotnisko jest jak każda firma, która funkcjonuje na rynku i podlega wsparciu z tarczy antykryzysowej. Ze względu na strategiczne znaczenie lotnisk, jeśli chodzi o komunikację i bezpieczeństwo, rząd przewidział dodatkowe środki. Staramy się o nie.

Za: nowiny24.pl

Get involved!

Comments

No comments yet