„Kryzys gospodarczy już nie puka, on już jest”

            
Samorządy mierzą się teraz z wiekimi, coraz bardziej  rosnącymi w wyniku beztroskiej polityki rządu brakami środków w budżecie. Dotkliwy jest nie tylko brak przychodów z podatków, dzierżawy, czynszu czy komunikacji miejskiej, ale trzeba teraz jeszcze wspierać przedsiębiorców i mieszkańców, których całe masy znalazły się w katastrofalnej sytuacji finansowej. Do tego na ich barkach spoczywa współfinansowanie oświaty i służby zdrowia. Szczególnie ten drugi sektor drenuje od lat gminne budżety.     

                 
Powiatowo-miejski szpital w Szczecinku jest przykładem tego jak naprawdę wygląda sytuacja w polskiej służbie zdrowia i co się zaraz z nią, i nie tylko z nią, stanie jeżeli rząd nie podejmie męskiej decyzji o natychmiastowym rozruchu całej gospodarki. Spółka zakończyła rok 2019 niebagatelną stratą w wysokości 8,7 mln zł. A tu jeszcze dodatkowe wydatki w związku z koronawirusowymi procedurami. 30 kwietnia ma się odbyć walne zebranie wspólników aby znaleźć wyjście z finansowego krachu.   

              
Jak powiedział Daniel Rak, burmistrz Szczecinka, mniejszościowego udziałowca spółki: „Z pisma pani prezes spółki Szpital w Szczecinku jasno wynika, iż oczekuje pokrycia strat przez udziałowców”. Na miasto, które posiada w spółce ok. 40 procent udziałów przypadnie pokrycie ok. 4 mln zł straty. „Oświadczam, że nie ma opcji, aby budżet Szczecinka pokrył straty w tej wysokości”.               

              
Spółka Szpital w Szczecinku to skarbonka bez dna, która przynosi straty już od kilku lat i udziałowcy muszą dopłacać do niej z własnych budżetów. Strata za rok 2018 wynosiła ponad 9 mln zł i nie dosyć, że samorządy musiały wyłożyć na zadłużenie po ok. 2 mln zł, to jeszcze w 2019 roku  doraźnie ratować szpital niezdolny do generowania zysków pożyczkami na bieżące wydatki. Doszło do tego, że miasto zostało zmuszone uchwałą walnego zebrania do kolejnej dopłaty w wysokości 184 tys. zł i sprawa skończyła się w sądzie. W ostatnim miesiącu szczecinecki ratusz wsparł szpital kwotą 400 tys. zł na zakup sterylizatora, masażera serca i tak bardzo potrzebnych teraz środków ochrony.         

Jeśli gospodarka natychmiast nie ruszy to ani obywatele, ani samorządy, ani państwo nie będą mieli środków nawet na podstawowe potrzeby, a co dopiero na trwającą w nieskończoność bardzo kosztowną walkę z wirusami.   

                  
Na podstawie szczecinek.naszemiasto.plhttps://szczecinek.naszemiasto.pl/szpital-szczecinek-sprawa-pokrycia-strat-wraca-na-stol/ar/c1-7659581

Oprac. BC

Obraz Gerd Altmann z Pixabay

Dodaj komentarz