I kwartał 2021 roku w porcie lotniczym w Gdańsku z ogromną stratą

Po ostatniej konferencji prasowej rządu powiało umiarkowanym optymizmem. Niewolnicy reżimu sanitarnego będą wreszcie mogli normalnie pooddychać świeżym powietrzem i wogóle będzie im wolno nieco więcej. Niestety nie kończy to definitywnie cyrku z pandemią, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to dopiero rozgrzewka przed kolejnymi bezsensownymi bataliami z nieuniknionymi mutantami, ale trzeba obywatelom nieco popuścić, aby się nie buntowali, no i oczywiście również postraszyć, aby z korzystaniem ze swobód obywatelskich przypadkiem nie przesadzili.          

Jak dobrze pójdzie to społeczeństwo ma więc szanse doświadczyć przez kilka najbliższych miesięcy ,,wolności”, która niestety raczej nie będzie całkowitym spuszczeniem z łańcucha, a jedynie z kontrolowanym luzowaniem go. Obywatele już się szykują na wizyty w restauracjach, klubach, siłowniach, kinach czy teatrach oraz na wyjazdy wakacyjne, imprezy rodzinne czy sportowe i w euforii nie dostrzegą, że po każdej kolejnej fali łańcuch będzie popuszczany nieco mniej, a łaskawie darowana wolność wiąże się kuriozalnie z … ograniczeniami.     

       
Trudno mówić o prawdziwej wolności kiedy jest ona warunkowa. Wymóg szczepienia przeciwko covid, który jest sygnalizowany od dawna czy posiadania aktualnego testu na obecność koronawirusa może popsuć niejednemu radość z perspektywy normalności. Lada moment pracodawcy, restauratorzy, fryzjerzy, sprzedawcy, itd… zażądają od obywateli glejtu, że nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Linie lotnicze już powoli wprowadzają dla swoich klientów obowiązek szczepienia przeciwko covid, a ekspert ds. rynku lotniczego dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej w wypowiedzi dla Dziennika Baltyckiego nie pozostawia żadnych złudzeń, że będzie to rozwiązanie jedynie przejściowe:            

,,Musimy przywyknąć do myśli, że wymóg zaszczepienia zostanie z nami jako standard w lotnictwie pasażerskim i to nie tylko w przełomowym – miejmy nadzieję – 2021 roku, ale i w latach kolejnych. Być może warunek ten zostanie z nami na zawsze, podobnie jak stało się to z zakazem palenia na pokładzie samolotu czy nakazem zapinania pasów przy starcie i lądowaniu”.        

Przewoźnicy z powodu paraliżu ruch lotniczego odnotowali w okresie tzw. pandemii olbrzymie straty i pokładają wielkie nadzieje szybkiego przywrócenia siatki połączeń właśnie w szczepieniach, oczywiście z myślą o … bezpieczeństwie pasażerów. A kwestia przywrócenia normalnego ruchu pasażerskiego w portach lotniczych jest sprawą bardzo pilną, jak czytamy w portalu trojmiasto.pl wyniki osiągnięte w pierwszym kwartale tego roku przez port lotniczy w Gdańsku choć tym razem lotów całkowicie nie wstrzymano, do entuzjastycznych nie należą. Nie dosyć, że liczba pasażerów w stosunku do analogicznego okresu przedpandemicznego z roku ubiegłego spadła o blisko … 90 proc., to jeszcze zmniejszyła się ilość operacji lotniczych o prawie 65 proc.         

Co prawda gdański port lotniczy odnotował również pewien sukces, wzrost o ponad 16 proc. w porównaniu z I kwartałem 2020 roku w operacjach cargo, ale ponieważ stanowią one jedynie 1,5 proc. przychodów lotniska, nie wpłynęło to znacząco na bilans jego zysków i strat, któryjest mocno niezadowalający. Ponad 12 mln zł straty w ciągu tylko trzech miesięcy mówi sam za siebie. Prezes Portu Lotniczego Gdańsk Tomasz Kloskowski w wypowiedzi dla portalu trojmiasto.pl również wskazuje na wielką rangę szczepień dla wychodzenia z kryzysu:           
,,Dalej czekamy na wznowienie ruchu lotniczego. Mam nadzieję, że szczepionki będą panaceum na odblokowanie całej Europy, w tym Polski”.         

Szkoda, że w sieci ciągle jeszcze tak mało jest komentarzy świadczących o tym, że Polacy nie poddali się covidowej propagandzie i praniu mózgu, ale są jednostki, które w oryginalny sposób zamierzają zamanifestować swój sprzeciw wobec koronawirusowej narracji:           

Piotr S. – ,,Ja, moja rodzina i wielu znajomych którzy lataliśmy wszyscy po 2-3 razy w roku, oświadczamy że dopóki cyrk covidowy się nie skończy, nie będziemy latać. Nie boimy się koronawirusa, jesteśmy zdrowi i na nic nie chorujemy. Brać udziału w tym przedstawieniu nie będziemy. Nie chcemy robić sobie żadnych testów ani się szczepić szczepionkami. Czekamy na powrót normalnych lotów w starej normalności a nie w nowej (nie)normalności”. (komentarz zamieszczony w portalu trojmiasto.pl)     

   
Opracowanie BC 

Źródło:   

Dodaj komentarz