Gminy transgraniczne potrzebują finansowego wsparcia

Odkąd Niemcy w związku z rozprzestrzenianiem się zarazy zastosowali ścisły lockdown, a każde przekroczenie granicy wiąże się z odbyciem utrudniającej życie kwarantanny, ruch przygraniczny związany z turystyką zakupową zamarł zupełnie, co odbija się tragicznie na finansach przygranicznych polskich gmin jak i ich mieszkańców.             

Szczególnie dotkliwe koronawirusowe ograniczenia stały się dla samorządu i społeczności lubuskiej gminy Łęknica, której gospodarka, jak twierdzi w rozmowie z dziennikarzem Radia Zachód burmistrz Łęknicy Piotr Kuliniak, ,,opiera się w 95 proc. na handlu i świadczeniu usług naszym sąsiadom z Niemiec”. Ograniczenie ruchu granicznego odebrało po prostu gminie życie.            

Ponad dwutysięczne przygraniczne miasto Łęknica w powiecie żarskim słynące z Manhattanu, jednego z największych targowisk miejskich w Europie, na którym codziennie rozkłada swoje kramy blisko 1000 handlowców z różnych branż, głównie z myślą o klientach z sąsiedniego Bad Muskau i Weisswasser, zostało przez ograniczenia w przemieszczaniu się sparaliżowane.        

Czasy stabilizacji i bezpieczeństwa finansowanego zarówno dla większości mieszkańców, dla których targowisko jest źródłem utrzymania, jak i gminy, której przychody również są uzależnione od jego działania, skończyły się. Dla wielu niestety bezpowrotnie. Już jesienią ubiegłego roku kiedy zaczynała się druga fala koronacyrku, jedna z handlujących na bazarze wyraziła swoje uzasadnione obawy o ich przyszłość w rozmowie z dziennikarką portalu zary.naszemiasto.pl: ,,Dopiero ludzie otrząsnęli się po jednym zamknięciu, gdyby jeszcze raz pozamykali granicę to już jest po nas”.           

No i stało się, handel z sąsiadami zza zachodniej granicy zamarł i nie wiadomo na jak długo. A raczej niestety wiadomo, na poluzowanie ograniczeń w ciągu kilku tygodni z powodu paniki wywołanej niezwykle groźną mutacją zarazy, nie zanosi się. Gminy przygraniczne żyjące z handlu z mieszkańcami niemieckich landów zostały pozbawione znacznych przychodów, a wiosenne zamrożenie nie sprzyjało czynieniu oszczędności na trudne czasy.        

Jak czytamy w portalu zachod.pl samorządy transgraniczne, których gospodarka jest uzależniona od współpracy z sąsiadującymi państwami, a która stała się teraz po prostu niemożliwa, też jak gminy nadmorskie apelują do rządu o finansowe wsparcie. Burmistrz Łęknicy już działa w tej niecierpiącej zwłoki sprawie i liczy na pomoc lubuskich posłów Krystiana Kamińskiego z Konfederacji i Jerzego Materny z PiS.           

Opracowanie BC 
Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet