Gmina Miasto Szczecin jako kolejna wystawia rządowi Morawieckiego symboliczny rachunek

,,Muszą nam dać te pieniądze, tu jest Polska”     

            
          

Szczecińska PO uważa, że budżet miasta w wyniku działań rządu PiS stracił w ciągu trzech ostatnich lat aż 227 milionów złotych. Co ciekawe jest to całkowicie sprzeczne ze zdaniem wojewody zachodniopomorskiego z PiS, który z kolei twierdzi, że jest świetnie, a dochody miasta dzięki wspaniałej polityce władzy centralnej są z roku na rok coraz większe. Zachodzi zatem pytanie skąd taka wielka dziura budżetowa? Za wszystko raczej nie odpowiada koronawirus!     

– PiS nie lubi samorządów, PiS lubi centralizację, lubi to, co jest sterowane z Warszawy, najlepiej przez wąską grupę polityków. Wszystkie decyzje, jakie podejmuje rząd, wpływają negatywnie na samorządy w kontekście ich wpływów do kasy miasta

– tak ocenia sytuację na osi samorządy a rząd poseł PO Arkadiusz Marchewka.                

    
 Jak się okazuje jedną z największych bolączek i to nie tylko szczecińskiego samorządu jest subwencja oświatowa. Jak powiedziała radna PO Urszula Pańka saldo w tym przypadku nie wychodzi na zero:     

            
– W naszym kraju nauczyciel nigdy nie był dobrze nagradzany. W subwencjach rząd ustala wynagrodzenia dla nauczycieli, ale nie daje pokrycia na te wynagrodzenia. Stąd samorządy to dźwigają, aby zatrzymać w edukacji najlepszych nauczycieli. Rząd daje podwyżki nauczycielom, ale nie daje pieniędzy samorządom na te podwyżki!                  

Radny KO Paweł Bartnik na sesji rady miasta dotyczącej nowelizacji budżetu nie krył swojego stosunku do obiecanego przez szczodry rząd wsparcia:                         

 – Trudno będzie znaleźć kolejne oszczędności. Jesteśmy obywatelami Polski, ten rząd odpowiada też za Szczecin. Dziękowanie za 93 mln zł z rządowego programu w czasie choroby, to absurd. Muszą nam dać te pieniądze, tu jest Polska. To nasze podatki. My musimy te pieniądze mądrze wydać, a nie dziękować.                

Wsparcie, które obiecał rząd w wysokości 93,5 mln zł politycy PO uważają za kwotę mocno nie na miejscu i domagają się rekompensaty odpowiedniej do poniesionych strat. W odpowiedzi na krytykę działań rządu, wojewoda nie pozostał dłużny i przedstawił długą listą regionalnych inwestycji i programów wspieranych przez władze państwa:              

,,realizowane pogłębienie toru wodnego Świnoujście-Szczecin (1.4 mld zł), budowa Centrum Onkologicznego PUM w Szczecinie (593 mln zł), dofinasowanie do budowy Szczecińskiej Kolei Metropolitarnej (512 mln zł), dofinansowanie przebudowy stadionu Pogoni Szczecin (30 mln zł), wsparcie dla szczecińskich uczelni wyższych (50,5 mln zł), przekazanie Akademii Sztuki w Szczecinie nieodpłatnie Pałacu Ziemstwa, realizacja poprawy dostępności kolejowej do portów morskiego w Szczecinie, modernizacja stacji kolejowej Szczecin Główny (57 mln zł), trwająca modernizacja linii kolejowej Szczecin – Warszawa, przebudowa torowisk tramwajowych i przystanków w Szczecinie (175 mln zł), porozumienie o sfinansowaniu przez PPL rozbudowy Portu Lotniczego w Goleniowe, którego udziałowcem jest Szczecin (oczekiwanie na zgodę Komisji Europejskiej)”.            

Wojewoda nie omieszkał też odnieść się w ripoście do rządów opozycji i podkreślić wagi obiecanego rządowego wsparcie dla samorządu:             

,,Taka pomoc do Szczecina nie trafiała w czasach rządów koalicji PO-PSL (2007-2015). Szczecin otrzyma 93,5 mln wsparcia (tyle co m.in. Warszawa) na inwestycje z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, zapisanych w ustawie, która jest obecnie procedowana w Parlamencie„.               

Niestety rzeczywistość, którą przedstawił na ostatniej sesji rady skarbnik miasta Stanisław Lipiński nie wygląda różowo. Według niego sytuacja finansowa będzie bardzo trudna do opanowania, szczególnie, że przyszłość ciągle jest wielką niewiadomą:         

– Miasto chce utrzymać program inwestycyjny. Jego zatrzymanie byłoby wielką szkodą. Nadwyżka operacyjna spadnie do 66 mln zł. Możemy złożyć wniosek o otrzymanie 93 mln złotych na inwestycje. To środki z rządowego programu. To nam pomoże w przyszłym roku. Ale jeżeli nie będzie nowych źródeł dochodów bieżących, to niewiele nam pomoże taki jednorazowy zastrzyk. Jeżeli nie wrócą do poziomu sprzed pandemii miasto może mieć kłopoty. 66 mln zł nadwyżki nie gwarantuje rozwoju miasta. Musimy zwiększyć zadłużenie o 93 mln w tym roku i 49 mln zł w przyszłym roku.             

– W projekcie zmian próbujemy uwzględnić sytuację jaką mamy od kilku miesięcy. Zmiany opierają się na naszych przewidywaniach i analizach. Choć nie możemy powiedzieć dokładnie w jakiej sytuacji jesteśmy. Budżet po stronie wydatków jest sztywny, ciężko w nim ruszyć niektóre pozycje, czasami jest to wręcz niemożliwe. Pole manewru jest bardzo małe. Dochody uległy gwałtownemu zmniejszeniu – ponad 147 milionów złotych. PIT – spadek – o prawie 64 mln zł. Wpływ na te wyniki będzie miał spodziewany wzrost bezrobocia. Podatek od nieruchomości – spadek 20,8 mln zł, CIT – 12 mln, wpływy z biletów komunikacji miejskiej – 19,6 mln, opłata za parkowanie – 6 mln zł. Wydatki majątkowe – mniej o 42 mln zł.              

Internauci również w swoisty sposób dołożyli swoje trzy grosze w sprawie sporu pomiędzy PO i PiS o finanse miasta:              

,,Książątkom lokalnym urwała się forsa i już skamlają do królestwa o kasę. A jeszcze niedawno Polska nie była im do niczego potrzebna…”.  

,,Radny Bartnik przypomniał, że tu jest Polska. To już coś!”.              

Opracowanie BC    

Na podstawie 24kurier.pl 

https://24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/po-i-pis-spieraja-sie-o-finanse-szczecina/

https://24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/sesja-rm-szczecina-nowelizacja-budzetu-i-awantura-o-wille-lentza/

Obraz nosheep z Pixabay

Get involved!

Comments

No comments yet