Czy dalsze obowiązywanie godzin dla seniora ma sens?

Idiotycznym przepisom sanitarnym w kraju nie ma końca, ale jak pokazuje życie codzienne pewne wytyczne pomimo tego, że rządzący nie zamierzają się z nich formalnie wycofać, samoistnie przestają funkcjonować. Tak właśnie jest z godzinami dla seniorów w sklepach, z których jak się już wiosną okazało niewiele osób uprawnionych korzysta. Przepis seniorów nie chroni, a uprzykrza niepotrzebnie życie pozostałym obywatelom.          

Tłumy ludzi po godzinie dwunastej, są nie tylko uciążliwe dla sprzedawców, ale wyjątkowo źle wpisują się w politykę utrzymywania dystansu społecznego. Jak się okazuje w coraz większej liczbie sklepów mało zwraca się już na to uwagę w jakim wieku są klienci przebywający w nim w godzinach pomiędzy dziesiątą, a dwunastą, co jest o tyle słuszne, że godziny dla seniorów nie przekładają się raczej na zahamowanie transmisji wirusa, a sprawa ochrony w ten sposób najstarszych obywateli przed wirusowymi infekcjami jest też mocno dyskusyjna.                         

Jak czytamy w portalu miedzyrzecz.naszemiasto.pl w niektórych międzyrzeckich marketach nie tylko, że ochrona w dowody klientom nie zagląda, a zakupy w godzinach dla seniorów robią osoby w wieku znacznie poniżej 60 lat, to nawet sanepid nie kontroluje pod tym kątem sklepów. Jak wynika z ustaleń portalu miedzyrzecz.naszemiasto.pl pytani o to sprzedawcy ostatnio takich kontroli sobie nie przypominają, i co ciekawe sami pracownicy międzyrzeckiego sanepidu potwierdzają, że takowych od dawna nie było, a wcześniej interweniowali w tej sprawie tylko po zgłoszeniach o nieprzestrzeganiu przepisu pochodzących od samych seniorów.             

Opracowanie BC 
Źródło:     

2 komentarze do wpisu „Czy dalsze obowiązywanie godzin dla seniora ma sens?”

Dodaj komentarz