Blady strach padł na pracowników zatrudnionych w jasielskiej fabryce firmy Nowy Styl

2600 pracowników zatrudnionych jest w firmie Nowy Styl na terenie Jasła Archiwum

20 pracowników zatrudnionych na czas określony w firmie Nowy Styl otrzymało wypowiedzenia. – Byliśmy zaskoczeni. Kilka dni wcześniej otrzymaliśmy list od prezesów, w którym zapewniali, że stawiają nasze dobro ponad wszystko – mówią nam zwolnione osoby

Blady strach padł na pracowników zatrudnionych w jasielskiej fabryce firmy Nowy Styl. – Przyszedłem na noc do pracy i dostaliśmy wypowiedzenia. Inni na rannych zmianach, reszta na popołudniowych. W ciągu 2 dni zwolnili 20 osób – opisuje nam jeden z pracowników. Ludzie mają do spłaty kredyty, a po miesięcznym okresie wypowiedzenia zostają bez pracy. Jak tłumaczą, nieoficjalnie otrzymali informację, że fabryki produkujące materiały dla Nowego Stylu mają przestój.

Kiedy zwalniani pracownicy pytali, czy po kilku tygodniach bądź miesiącach mogą wrócić do pracy, to usłyszeli, że nic nie wiadomo, że wszystko zależy od koronawirusa, od tego, jaka będzie sytuacja na świecie.

„Wszystko przez ten wirus”

– Tak jeszcze nie było. Nie raz było mniej pracy i był na przykład dwutygodniowy postój. Ludzie wtedy szli na urlopy, ale tak jak teraz nie było nigdy. Wygląda na to, że szykuje się coś bardzo niedobrego – prognozuje pracownik zakładu.

Zatrudnieni w Nowym Stylu twierdzą, że nie ma zamówień na krzesła. Opisują, że pracy jest jeszcze maksymalnie na tydzień. – Potem będą dalej zwalniać? – zastanawia się jeden z członków załogi. Inny dodaje, że „wszystko przez ten koronawirus”.

Pracę straciły osoby zatrudnione nawet kilka lat na umowach na czas określony. Zwalniani są spawacze, ślusarze, szlifierze magazynierzy. Ci, którzy dostali już umowy na czas nieokreślony, na razie są spokojni, choć niczego nie można być pewnym.

O zatrudnienie boją się ludzie z każdych działów. Zdaniem naszych rozmówców, praca będzie do 3 kwietnia. Potem planowany jest przestój na tydzień. Co dalej? Nikt nie wie.

Ludzie się bardzo boją, mają zobowiązania, kredyty, a zostali pozostawieni na lodzie. – Ludzie przychodzą na zmianę i jak gdyby nigdy nic, bezczelnie dostają wypowiedzenie – oburza się jeden z byłych pracowników. W firmie chodziły pogłoski o zwolnieniach grupowych, ale nikt nam tego nie potwierdził.

List prezesów uspokoił kadrę?

Pracownicy nie kryją, że kiedy koronawirus zaczął się rozprzestrzeniać w Polsce, otrzymali od szefów firmy specjalne pismo. Właściciele spółki podkreślają w nim, że dobro pracowników stawiają ponad wszystkim. W obszernym liście Adam i Jerzy Krzanowscy proszą o zaufanie oraz nadzwyczajne zaangażowanie.

– Tylko naprawdę razem jesteśmy w stanie przejść przez to, co nas czeka. Wierzymy jednak, że wyjdziemy z tego jeszcze silniejsi i jeszcze bardziej zjednoczeni niż dotychczas

– zapewniają w piśmie do pracowników szefowie Grupy Nowy Styl.

Dodają też, że będą pracowników na bieżąco informować o decyzjach. – W tych trudnych momentach drzwi nasze oraz naszych współpracowników pozostają dla Was szeroko otwarte – zakończyli list do pracowników włodarze spółki.

Zwolnieni pracownicy nie kryją rozgoryczenia

– Było napisane, żeby im zaufać, że zależy im na pracownikach, a za dwa dni zostajemy zwolnieni – oburza się jeden z członków kadry Nowego Stylu. Ludzie nie kryją, że kiedy w mediach zaczęła pojawiać się informacja o szalejącym na świecie wirusie, to rozpoczęła się obawa o pracę.

– Dali nam ten list, to każdy ufał, że to stabilna firma i będzie wszystko dobrze. Myśleliśmy, że może obniżą nam pensje, ale jakoś to wszystko przetrwamy. Pracownicy też byli gotowi się poświęcić. Wiemy, że firma też przez to wszystko jest stratna. Można jakoś obniżyć koszty, nawet pensję, premie zabrać na te kilka miesięcy, ale szkoda że od razu zaczęli zwalniać. Mamy do nich o to duży żal. Za pracę podziękowali wielu bardzo dobrym, wyszkolonym pracownikom, o których jest teraz naprawdę ciężko. Firmy konkurują o takich ludzi, dlatego wygląda na to, że szykuje się coś złego – objaśnia członek załogi Nowego Stylu.

Dawniej było w czym wybierać

Zwolnieni fachowcy, którzy nie mają zapewnionego powrotu do pracy, szukają już innych zajęć, ale nie ma tak łatwo.

– Kilka miesięcy temu był czas, że pracę otrzymało się w ciągu tygodnia. Teraz pytałem w Krononospanie, Baltic Wood, Hucie Szkła – wszędzie mają nadmiar pracowników – ubolewa zwolniony pracownik jasielskiej fabryki firmy Nowy Styl. Pracownikom, którzy pozostali, władze spółki przekazały, że zakład pracuje do 6 kwietnia. Potem planowany jest tygodniowy przestój. Załoga dostała też zapewnienie, że przez najbliższy miesiąc nie będzie zwolnień.

W firmie jest bardzo dużo osób, którym w tym roku kończy się umowa.
– Mówiono nam, że jeśli zamówień nie będzie przybywać ze względu na pandemię, praca tych osób będzie najbardziej zagrożona. W pierwszej kolejności nie będzie pracy dla osób, które nie mają umowy na stałe. Na razie redukowane są nocne zmiany i rozkłąda się prace ludzi na dwie zmiany. Póki co robota jest zapewniona, ale na jak długo, jak to się wszystko rozwinie? Tego nikt nie wie – kończy pracownik GNS.

O sytuację i zwolnienia w największym jasielskim zakładzie produkcyjnym zapytaliśmy władze spółki. Ze strony szefostwa Grupy Nowy Styl otrzymaliśmy zapewnienie, że w Nowym Stylu nie są wręczane żadne wypowiedzenia z powodu pandemii koronawirusa.

– Robimy wszystko, żeby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo naszych pracowników, jak również zapewnić dalsze działanie firmy – przekazała nam Anna Zdrojewska-Madura z Grupy Nowy Styl.

Za: naszemiasto.pl Krosno

Get involved!

Comments

No comments yet