Bankructwa w branży turystycznej są nieuniknione!

Mocno nadwyrężona gałąź gospodarki może nie przetrwać tegorocznych koronawirusowych i pogodowych zawirowań.

Aż 8 procent polskiej gospodarki stanowi turystyka. Niestety ta mocno nadwyrężona gałąź może nie przetrwać tegorocznych koronawirusowych i pogodowych zawirowań. Zainteresowanie wyjazdami wakacyjnymi jest znacznie niższe niż się spodziewano.                 

Nie dosyć, że zastraszone społeczeństwo panicznie obawia się pospolitego jak dotąd koronawirusa, a większości polskich obywateli powoli zagląda sztucznie wywołany kryzys do portfeli, to jeszcze pogoda nie nastraja do wakacyjnych podróży. Jeszcze rok temu znalezienie w sezonie urlopowym noclegu w miejscowościach nadmorskich graniczyło z cudem. Dzisiaj znalezienie chętnego na nocleg to prawdziwy cud. Niewiele firm turystycznych będzie w stanie przetrwać zbliżający się wielkimi krokami martwy sezon jesienno-zimowy.               

Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie uważa, że świetnie funkcjonująca dotąd branża turystyczna na Pomorzu Zachodnim stoi teraz jedną nogą nad przepaścią: ,,Od momentu odmrożenia gospodarki i przywrócenia ruchu granicznego minęło już kilka tygodni. Niestety kondycja przedsiębiorców nadal jest zła, a liczba klientów mniejsza niż się spodziewano”.             

Podobnie myśli Roman Kucierski, dyrektor zarządzający hotelu Hamilton w Świnoujściu, do którego docierają głosy z branży o tym, że mniejsze hotele będą zwalniać na dużą skalę pracowników:                 

– Ten sezon nie będzie dla nas dobry, pogoda nie rozpieszcza, a co do przyszłości to jest więcej niewiadomych niż sytuacji jasnych. Widzimy, że liczba zachorowań utrzymuje się na podobnym poziomie. Bardzo nas to martwi.          
– Jeżeli mówimy o obłożeniu to w sierpniu jest to 50 proc., a we wrześniu 40 proc. 70 proc. gości stanowią osoby spoza Polski.            

– Przy obłożeniu na poziomie 50 proc. i bez wsparcia rządowego nie sposób utrzymać płynność finansową i całe zatrudnienie. Jesteśmy w stanie zarobić na koszty, nie mówiąc o podatkach, kredytach, pensjach.                

A dotychczasowe obłożenie innych nadmorskich hoteli również nie wygląda dla ich właścicieli optymistycznie. Jak donosi portal businessinsider.pl:         

      
,,O tym, że w tym roku Polacy nie tak chętnie ruszyli nad morze, świadczą również informacje serwisu Booking.com. Dane ze strony internetowej wskazują, że obłożenie w sopockich hotelach i pensjonatach na pierwszy tydzień sierpnia to 74 proc. (zakwaterowanie dla 4-osobowej rodziny). Cały czas można więc zaplanować wyjazd, co w poprzednich latach było bardzo utrudnione.              

Trochę lepiej jest w Kołobrzegu, gdzie na pierwszy tydzień sierpnia zarezerwowanych jest 82 proc. miejsc.                

Podobnie jest w Jastarni czy Helu, a w szczególnie popularnym wśród turystów Świnoujściu na tę chwilę zarezerwowano na pierwszy tydzień sierpnia 93 proc. miejsc”.               

Mocno rozdmuchany rządowy bon turystyczny, który rzekomo ma uratować branżę nie wywołuje u przedsiębiorców podobnej euforii jaką przejawiają w tej materii rządzący. Założycielka firmy Hospes zajmującej się zarządzaniem obiektami hotelowymi i gastronomicznymi uważa nawet, że bon turystyczny niewiele zmieni w sytuacji przedsiębiorców z branży turystycznej i bankructwa wcześniej czy później i tak są nieuniknione:             

– Nie na rozwiązań systemowych, które mogą ustrzec branżę turystyczną. Nie mamy jako hotelarze, jasnej informacji, na jakiej zasadzie bon ma być rozliczany w obiektach.           

    Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, Jarosław Tarczyński, apeluje o utrzymanie programów wspierających branżę turystyczną:                  

– Dotychczasowe działania są niewystarczające i należy na problem całej branży spojrzeć szerzej. Postulujemy o utrzymanie programów pomocowych w kolejnych miesiącach, bo dla całej branży czasem próby będzie jesień i zima, czyli czas „poza sezonem”. Obawiamy się, że wiele firm przestanie istnieć.            

Jak czytamy w portalu businessinsider.pl:            
,,Z badania CBOS wynika, że z powodu pandemii koronawirusa wakacyjnym wyjazdem zainteresowanych jest w tym roku jedynie 42 proc. Polaków, czyli o 22 punkty procentowe mniej niż na początku roku”.                

Bezrobocie i niepewność finansowa obywateli niestety spowoduje obniżenie popytu nie tylko na wojaże turystyczne. Inne działy gospodarki też są zagrożone!!! Szczególnie jeśli rząd dalej będzie się utwierdzał w tym, że koronawirus jest największym zagrożeniem ludzkości.       

Opracowanie BC 

Na podstawie businessinsider.plhttps://businessinsider.com.pl/firmy/wakacje-2020-nad-morzem-malo-turystow-i-problemy-branzy/qzj4jzf
Obraz radesky z Pixabay

Get involved!

Comments

No comments yet