Naprawmy, co zepsuła pandemia. Rzemieślnicy mają problemy, pomagają wierni klienci
Dariusz Dudkiewicz z ul. Zielonej: Jest bardzo kiepsko. Ale ja nie jestem, jak to mówią, taki „miętki” żeby się od razu zamykać. Muszę tu być aż do śmierci. To moje miejsce (fot. Maciej Kaczanowski) Kaletnicy, szewcy, zegarmistrze – to tylko niektórzy rzemieślnicy, których epidemia pozbawiła normalnych możliwości funkcjonowania. Pomóc w przetrwaniu mogą im tylko wierni klienci. Ci skrzykują … Czytaj dalej