Lista hańby. Moim zdaniem posoborowi duchowni wsparli swoim listem antykatolicką agresję zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci

Kościół katolicki zawsze stał na stanowisku, że nie wolno zabijać ludzi niewinnych, w tym i dzieci nienarodzonych. Nauczanie katolickie sprzeciwiało się też i zabijaniu ludzi z tego powodu, że są chorzy. Nie dziwi więc, że katolicy sprzeciwiają się aborcji eugenicznej, czyli mordowaniu nienarodzonych dzieci, które są chore (lub błędnie podejrzewane o chorobę lub niepełnosprawność).

Moim zdaniem uczciwi ludzie jak się nie zgadzają z nauczaniem katolickim, powinni jasno stwierdzić, że nie są katolikami i np. dokonują apostazji. Niestety jest wiele osób, które zamiast powiedzieć szczerze, że katolicyzm (zespół poglądów głoszonych przez Kościół katolicki przez ostatnie dwa milenia) wzbudza w nich obrzydzenie, okłamują innych, że ich niekatolickie poglądy są katolickie, i to oni są Kościołem – oczywiście zapewne z ich punktu widzenia nie jest to kłamstwo, jednak nie wiem, jaki jest sens podszywać się pod katolicyzm, jeżeli odrzuca się nauczanie Kościoła katolickiego, które Kościół głosił przez 2000 lat.

W demokratycznym kraju niedopuszczalny jest terror (zastraszanie, naruszanie miru domowego, profanowanie świątyń, odbieranie prawa do wolności wyznania i wolności słowa) wobec osób, które mają inne zdanie. Tych demokratycznych reguł nie przestrzegają zwolennicy mordowania nienarodzonych chorych dzieci w ostatnich dniach napadających na kościoły.

Ludzie chcący być uważanymi za duchownych Kościoła katolickiego powinni jednoznacznie opowiadać się nie tylko za nauczanie katolickim potępiającym aborcję eugeniczną, ale i jednoznacznie potępiać wszelkie ataki na kościoły katolickie dokonywane przez zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci, którzy profanują świątynie i odbierają katolikom prawo do swobody kultu religijnego i wolności słowa.

Czytając list otwarty posoborowych duchownych zamieszczony na stronie posoborowego czasopisma „Wieź” okazuje się, że moje zdanie co do tego, że katolik powinien opowiadać się za nauczaniem katolickim i przeciwstawiać się antykatolickiej agresji, nie jest podzielane przez zbyt wielu księży.

Posoborowi duchowni w swoim liście stwierdzili, że chcą wyrazić swoje „stanowisko w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt Was, protestujących.

My też mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła – naszych grzechów.

W imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie:

– skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego my pragniemy, głosząc Ewangelię”.

Komentując list posoborowych duchownych, należy po pierwsze stwierdzić, że obecne protesty mają na celu utrzymanie możliwości zabijania nienarodzonych chorych dzieci, więc jeżeli posoborowi duchowni mówią „NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła” to oznacza to, że uważają brak możliwości zabijania nienarodzonych chorych dzieci za „nadużycie polityków i grzech Kościoła”. Takie stanowisko jest absolutnie sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego i osoby głoszące takie stanowisko trudno uznać za katolików (czyli osoby uznające, że katolicyzm powinien być drogowskazem w życiu społecznym). Uczciwiej byłoby, więc gdyby osoby odrzucające nauczanie katolickie przestały występować pod fałszywą banderą i dokonały apostazji.

Posoborowi duchowni w swoim liście stwierdzili „w imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie:

– skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego my pragniemy, głosząc Ewangelię”. Komentując to stwierdzenie, należy zadać sobie pytanie, co posoborowi duchowni uważają za „używanie religii do celów politycznych, z którym trzeba skończyć”? Ich list jest niewątpliwie „używanie religii do celów politycznych” i to, co ważne, sprzecznie z przesłaniem tej religii – więc swoim listem zaprzeczają swoim postulatom.

Po drugie postulat ”zaprzestania używania religii do celów politycznych” oznaczający zaprzestania wypowiadania się Kościoła o rzeczywistości społecznej, politycznej, gospodarczej i prawnej, jest całkowicie sprzeczny z nauczaniem Kościoła katolickiego. Kościół głosi, że ma funkcję prorocką, czyli ma obowiązek pouczać rządzących (w monarchii króla, w demokracji wszystkich głosujących), co jest dobre a co złe. Sprzeciw Kościoła katolickiego wobec aborcji eugenicznej jest właśnie wyrazem wypełniania funkcji prorockiej Kościoła.

Posoborowi duchowni w swoim antykatolickim liści głoszą, że należy „porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego my pragniemy, głosząc Ewangelię”. Jak można domniemywać po tym, że obecne protesty mają na celu zniesienie zakazu mordowania nienarodzonych chorych dzieci (a jak się przyjrzymy i zdrowych), to duchownym posoborowym zapewne chodzi o to, by normy moralne nie były zapisywane w prawie karnym (np. by nie zakazywać mordowania chorych nienarodzonych dzieci). Jest to postulat strasznie głupi i społecznie szkodliwy. Wszelkie normy prawne opierają się na normach moralnych, na przyjęciu pewnej konwencji kulturowej, że coś jest dobre, a co coś jest złe. Jak konwencją kulturową (narzuconą przez katolicyzm) jest przekonanie, że kradzież czy gwałt jest zły, tak konwencją kulturową jest przekonanie, że mordowanie chorych jest złe. Z obiektywnej matematyki, fizyki i chemii, żadnych norm moralnych się nie wyciągnie, tylko właśnie z moralności. Spełnienie postulatu posoborowych o tym, by prawa nie opierać na moralności, doprowadziłoby do stanu anarchii (w którym dozwolone byłoby wszystko, kradzieże, morderstwa i gwałty).

Posoborowi duchowni w swoim liści domagają się przeciwstawienia „się radykalnie nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn” – co rodzi pytanie o to, czy akceptują „nieradykalne nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn”? Może solidarność z feminizmem posoborowych duchownych jest tak wielka, że popierają świat znany z „Seksmisji”.

W swoim liście posoborowi duchowni domagają się zaprzestania „wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych zaprzeczających uniwersalizmowi chrześcijaństwa”. W politologii szowinizm to postawa, w której szowinista chce dobra swojego narodu kosztem innych narodów (np. szowinistyczni są Żydzi terroryzujący Palestyńczyków, by mieć z tego korzyści). Szowinizm to ideologia sprzeczna z nacjonalizm (czyli dbaniem o dobro swojego narodu bez krzywdzenia innych nacji), który to doceniał np. prymas Wyszyński. Ksenofobia to niechęć do obcych, która można zrozumieć, gdy islamscy imigranci obcinają niewinnym ludziom głowy we Francji tylko dlatego, że ci rodowici Francuzi nie są islamistami.

Zapewne słowa posoborowych duchownych odnoszą się do tego, że niektórzy naprawdę katoliccy duchowni odprawią msze dla polskich patriotów (w tym i nacjonalistów). Odnoszę wrażenie, że zdaniem przedstawicieli posoborowego ”kościoła” otwartego, kościół powinien być otwarty dla wszystkich, o ile nie są Polakami i katolikami. Wbrew insynuacjom posoborowych duchownych uniwersalizm katolicki nie jest sprzeczny z patriotyzmem (w tym i z polskim nacjonalizmem). Z uniwersalizmem katolickim sprzeczne jest za to mordowanie nienarodzonych dzieci.

Na łamach swojego listu posoborowi duchowni stwierdzili, że „wypowiedziach przedstawicieli Kościoła” pojawił się postulat „dyskryminowania” niektórych „z powodu orientacji czy rasy”. Nie przypominam sobie, by ktoś z ludzi Kościoła chciał dyskryminować kogoś z powodu rasy (choć posoborowe postulaty dyskryminacji polskich patriotów podchodzą pod dyskryminację etniczną, czyli tak jakby rasową, a pogarda antykatolickich białych hierarchów z Niemiec dla czarnych katolicy hierarchów z Afryki rasistowska jest). Stwierdziłbym, że katolicy chcą nawracać wszystkich niezależnie od ich rasy.

List posoborowych duchownych wpisuje się też w bzdury o katastrowi klimatycznej. Gdy nauka jednoznacznie stwierdza, że ludzie nie mają wpływu na zmiany klimatyczne (które są cykliczne i zależne od aktywności Słońca), to posoborowi duchowni domagają się zatrzymania dewastacji „naszej planety, dopóki jest jeszcze szansa na ocalenie jej dla następnych pokoleń”. Postulat ten ewidentnie wiąże się z poparcie dla aborcji – ekolodzy twierdzą, że tylko depopulacja, drastyczne ograniczenie liczby ludzi na naszej planecie uratuje ją przed zniszczeniem, i drogą do ograniczenia populacji jest jak największa liczba aborcji.

Posoborowi duchowni w swoim liście głoszą, że są przekonani „Kościół powinien przede wszystkim realizować pozytywne cele wyznaczone przez JEZUSA”. Oznaczać to może, że są w opinii posoborowych duchownych i negatywne „cele wyznaczone przez JEZUSA”, których nie należy realizować. Pewnie takim negatywnymi „celami wyznaczonymi przez JEZUSA” są wszelkie wypowiedzi Jezusa krytykujące grzeszników.

Brak logiki lub hipokryzje w postawie posoborowych duchownych widać w tym, że publikując list wspierający manifestacje na rzecz mordowania nienarodzonych chorych dzieci, apelują o „solidarną opieką nad słabszymi, niepełnosprawnymi, samotnymi”. Nie wiem czemu, jeżeli można zabić dziecko, które jest dla nas ciężarem, nie można zabijać dorosłych będących również ciężarami.

W sytuacji ataków zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci na kościoły (poprzedzonych atakami na świątynie katolickie zwolenników wsadzania sobie penisów w odbyt), którzy dokonują profanacji, niszczenia zabytków, odbierają katolikom prawo do wolności wyznania i wolności słowa, zastraszają katolików, by ci zmienili swoje poglądy, posoborowi duchowni apelują w swoim liście o „szczerą i realną otwartość na myślących inaczej i dialog z nimi, w miejsce często spotykanej postawy oskarżeń wrogów Kościoła i mentalności oblężonej twierdzy”. Można odnieść wrażenie, że katolicy, zdaniem posoborowców, zamiast bronić kościołów i katolików powinni zwolennikom aborcji kupować spreje do mazania po kościołach, i trzymać im wulgarne transparenty by się nie męczyli, uniemożliwiając katolikom modlitwę.

Posoborowi duchowni domagają się obrony „uchodźców i emigrantów”, mam nadzieje, że nie po to by niezagrożeni prześladowaniami, mogli jak we Francji radośnie obcinać głowy Polakom za to, że ci nie są islamistami. Warto przypomnieć, że w Polsce jakoś nie dzieje się żadna krzywda imigrantom, więc postulaty ”ochrony” i z tej racji są bezzasadne.

Swój list posoborowi duchowni zakończyli apoteozą transformacji ustrojowej 1989 roku, która powinna być wzorem dla dialogu Kościoła ze zwolennikami mordowania nienarodzonych dzieci. Warto przypomnieć, że transformację ustrojową przygotowali sobie komuniści, niszcząc prawdziwą Solidarność stanem wojennym, mordując liderów opinii takich jak księdza Popiełuszko, dogadując się przy okrągłym stole z ”opozycją” którą sami sobie wybrali (a która składała się też i z tajnych współpracowników SB). Skutkiem takiej transformacji było zagarnięcie mienia publicznego przez komunistów, wpędzenie na dekady w nędze milionów Polaków i bezkarność komunistycznych zbrodniarzy. I zdaniem posoborowych duchownych ma to być wzór dla Polski.

List posoborowych księży podpisali:

ks. Krzysztof Adamski

ks. Paweł Batory

ks. Kazimierz Bednarek

o. Tomasz Biłka OP

ks. Adam Bilski

o. Maciej Biskup OP

ks. Mariusz Biśta

ks. Adam Boniecki MIC

ks. Jan Czekalski

o. Tomasz Dostatni OP

ks. Damian Drop

ks. Rafał Dudała

o. Marcin Dyjak OP

ks. Jacek Dziel

o. Tomasz Golonka OP

ks. Mateusz Grochla

o. Jacek Granatowski SJ

dk. Mateusz Grzelczak OP

ks. Jarosław Januszewski SdC

o. Dominik Jarczewski OP

o. Stanisław Jaromi OFM Conv.

ks. Andrzej Jastrzembski

ks. Jacek Jezierski SAC

o. Wojciech Jędrzejewski OP

ks. Leszek Jędrzejewski SAC

ks. Maciej K. Kubiak

ks. Wojciech Kubisiak

o. Andrzej Kuśmierski OP

o. Paweł Koniarek OP

ks. Wojciech Koladyński

o. Mateusz Kosior OP

ks. Andrzej Kiełbowski SJ

o. Jan Andrzej Kłoczowski OP

dk. Łukasz Kowalski

ks. Tomasz Krzanicki

ks. Marek Krzysztofiak SJ

ks. Arkadiusz Lechowski

ks. Jakub Lechniak

ks. Wojciech Lemański

o. Marcin Lisak OP

ks. Andrzej Luter

dk. Mateusz Maciejewski

ks. Czesław Marchewicz CR

ks. Grzegorz Michalczyk

ks. Łukasz Michalik

ks. Edward Jan Michowski SVD

br. Marcin Mistur

o. Marcin Mogielski OP

o. Mikołaj Mrówczyński OP

ks. Arkadiusz Napierała

ks. Krzysztof Niedałtowski

o. Tomasz Nowak OP

o. Piotr Oleś OP

ks. Łukasz Olszewski CM

o. Wacław Oszajca SJ

o. Jarosław Pachocki OMI

ks. Andrzej Partyka

ks. Leonard Pawlak

ks. Andrzej Perzyński

ks. Andrzej Pęcherzewski

ks. Jacek Prusak SJ

o. Józef Puciłowski OP

ks. Dominik Poczekaj

ks. Mieczysław Polak

ks. Marcin Przybylski

ks. Wiesław Przyczyna

ks. Paweł Rakowski SJ

ks. Bartosz Rajewski

ks. Janusz Roman

ks. Robert Skrzypek

ks. Jacek Siepsiak SJ

ks. Jacek Socha

ks. Waldemar Sondka

ks. Piotr Sobczyński

ks. Kazimierz Sowa

ks. Andrzej Strama

ks. Stanisław Szlassa

o. Zdzisław Szmańda OP

ks. Piotr Śliżewski

ks. Sławomir Szczyrba

ks. Andrzej Szostek MIC

o. Adam Szustak OP

ks. Edward Wieczorek

ks. Alfred Wierzbicki

ks. Rafał Wiśniewski

o. Marcin Wrzos OMI

o. Stanisław Wysocki O. Carm

o. Tomasz Zamorski OP

o. Dominik Zarychta OP

ks. Tomasz Michał Zieliński

o. Maciej Zięba OP

ks. Piotr Żelazko

Moim zdaniem przed takimi posoborowymi duchownymi przestrzegał nas święty Paweł w liście do Galatów, głosząc „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy — niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście — niech będzie przeklęty!”

Jan Bodakowski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antychryst#/media/Plik:Signorelli-Antichrist_and_the_devil.jpg

fot. facebook.com

Dodaj komentarz