Jednak można być CZŁOWIEKIEM, który broni ludzi przed zabiciem. Kiedy w Polsce doczekamy się takiego męskiego stanowiska.

Prezydent Donald Trump wziął udział w waszyngtońskim Marszu dla Życia. To największa manifestacja pro life na całym świecie. Amerykański przywódca podkreślił, że jest zwolennikiem „prawa do życia”, a dzieci są cennym i świętym darem od Boga.

Ulicami Waszyngtonu przeszedł 47 Marsz dla Życia, w którym uczestniczyły setki tysięcy osób popierających ochronę życia od poczęcia. Tegoroczna manifestacja przejdzie do historii, ponieważ to pierwsze tego typu wydarzenie, w którym wziął udział prezydent Stanów Zjednoczonych. W swoim wystąpieniu Donald Trump podkreślał, że jest dumny z obecności na Marszu dla Życia, a jego poglądy są pro life. „Nienarodzone dzieci nigdy nie miały silniejszego obrońcy w Białym Domu” – powiedział.

Amerykański przywódca podziękował za zaproszenie do wzięcia udziału w manifestacji i podkreślił, że wszystkie „matki są bohaterami”, a zwolennicy ochrony życia „sprawiają, że misją naszego życia jest szerzenie łaski Bożej”. Donald Trump prosił, aby każdy z uczestników Marszu zawsze bronił życia od poczęcia.

„Chrońcie prawo każdego dziecka, urodzonego i nienarodzonego, do wypełnienia swojego życia – daru od Boga” – apelował prezydent. Jednocześnie podziękował wszystkim młodym osobom za przyjazd i udział w wydarzeniu. „Młodzi ludzie są sercem Marszu, a to wasze pokolenie czyni Amerykę prorodzinnym narodem” – mówił.

Donald Trump w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na konieczność walki w obronie życia. „Wszyscy dzisiaj rozumiemy odwieczną prawdę: każde dziecko jest cennym i świętym darem od Boga. (…). Razem musimy pielęgnować i bronić świętości i godności ludzkiego życia. Kiedy trzymam w rękach noworodka, wiem jak bezgraniczną miłość niesie w rodzinie” – podkreślał prezydent.  

Podczas przemówienia, Trump przypomniał działania, które podjął podczas swojej pierwszej kadencji, które miały na celu ochronę życia i zmniejszenie liczby dokonywanych aborcji. Obiecał, że jego administracja nadal będzie bronić życia i prawa do sprzeciwu wobec aborcji. „Razem jesteśmy głosem dla pozbawionych głosu” – kontynuował.

Prezydent przypomniał także stanowisko Partii Demokratycznej w sprawie aborcji. „Demokraci przyjęli najbardziej radykalne i skrajne stanowiska jakie widzieliśmy od dziesięcioleci” – mówił. Dodał, że to za sprawą Demokratów Kongres głosował nad legalizacją późnej aborcji, a także sprzeciwiał się wprowadzeniu nakazu ratowania dzieci, które przeżyły własną aborcję.

Donald Trump złożył życzenia wszystkim matkom stwierdzając, że są bohaterkami. „Każda osoba jest warta ochrony i wiemy, że każda ludzka dusza pochodzi od Boga, a każde ludzkie życie urodzone i nienarodzone jest stworzone na święty obraz wszechmogącego Boga” – podkreślił zdecydowanie prezydent USA. „Nie wiemy co osiągną nasi nienarodzeni obywatele. Ale wiemy, że każde życie przynosi miłość na ten świat, każde dziecko przynosi radość rodzinie. Każda osoba jest warta ochrony” – mówił.

Portal LifeSiteNews.com zauważa, że Donald Trump jest uważany w Stanach Zjednoczonych za największego w historii urzędu „przyjaciela ruchu pro life”.

Jako prezydent, Trump przywrócił i rozszerzył zakaz wspierania finansowego zagranicznych organizacji zaangażowanych w promocję aborcji. Dzięki tej decyzji, ogromne fundusze straciła znana klinika aborcyjna Planned Parenthood. Trump uchylił również przepisy z czasów Baracka Obamy, które umożliwiały poszególnym stanom wsparcie tego typu organizacji, a także zakazał zmuszania do współfinansowania aborcji z planów ubezpieczenia zdrowotnego.

Ponadto administracja Białego Domu konsekwentnie pracuje nad obroną życia i przeciwdziałaniem aborcji na agendzie ONZ. Jednym z postulatów jest walka z coraz częściej powtarzanym sformułowaniem, które określa aborcję jako „prawo człowieka”. Warto dodać, że 22 stycznia prezydent zdecydował, że każdego roku w USA obchodzony będzie „Narodowy Dzień Świętości Ludzkiego Życia”.

Źródło: LifeSIteNews.com Za: Pch24

Get involved!

Comments

No comments yet