Protest wyborczy PiS-u "bez dalszego biegu" senat 100 - Radio Szczecin

Zdumiewa decyzja Sądu Najwyższego... Ta i wcześniejsze. Nawet jeśli protesty PiS-u potraktowano zostały jako zbyt ogólne, pozbawione wniosków dowodowych, to wystarczyło zasięgnąć opinii licznych obserwatorów np. Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów, jakie wykroczenia zaobserwowali i zgłaszali jako protesty wyborcze oraz jakie podejrzenia popełnienia przestępstwa zgłaszali do prokuratury.
Tym bardziej, że równolegle z prtotestami wyborczymi Prawa i Sprawiedliwości, trafiły do SN dziesiątki protestów w różnych stron Polski, w tym protest, z licznymi wnioskami dowodowymi, który precyzyjnie wyliczył nieprawidłowości w okręgu do senatu nr 75 (kandydował tu senator Czesław Ryszka). Całościowe spojrzenie, zamiast wycinkowego, okazałoby, że w wielu miejscach aż się prosi, by sprawdzić, czy poszczególne gminy rzetelnie i bezstronnie przygotowały wybory...

Agnieszka Przybylska

https://radioszczecin.pl/1,396783,protest-wyborczy-pis-u-bez-dalszego-bi...

Nie będzie ponownego liczenia głosów w okręgu senackim numer 100. Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest wyborczy pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości.

Sąd Najwyższy rozpatrzy w środę protest wyborczy pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości w sprawie wyborów do Senatu w okręgu numer 100.

PiS domagało się ponownego przeliczenia głosów w tym okręgu, zarzucając błędne zakwalifikowanie jako nieważne, głosów, które powinny zostać uznane za ważne. Zdaniem pełnomocnika wyborczego partii, mogło to mieć wpływ na wynik wyborów, ponieważ liczba głosów uznanych za nieważne jest większa od różnicy głosów między zwycięzcą, a kandydatem PiS. Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski mówi, że sąd przedstawił w tej sprawie argumentację analogiczną do innych protestów tego komitetu wyborczego.

- Stwierdził, że zarzut, który znalazł się w proteście, nie został należycie uzasadniony. Nie wskazano żadnych okoliczności, które chociaż w jakiejś mierze potwierdzałyby nieprawidłowości przy obliczeniu liczby głosów, w tym liczby głosów nieważnych - tłumaczy Laskowski.

Okręg numer 100 obejmuje Koszalin i okoliczne powiaty. Mandat senatora w ostatnich wyborach parlamentarnych uzyskał w nim Stanisław Gawłowski, który startował z własnego komitetu. Był to czwarty protest wyborczy PiS-u dotyczący wyborów do Senatu, który Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu. Dwa ostatnie, dotyczące wyborów w okręgach senackich numer 95 i 96 zostaną rozpatrzone 12 listopada. Do Sądu Najwyższego wniesiono łącznie ponad 270 protestów wyborczy.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski mówi, że sąd przedstawił w tej sprawie argumentację analogiczną do innych protestów tego komitetu wyborczego.

Dodaj komentarz2 komentarze

Addam 2019-11-06, godz. 13:38

Można jeszcze złożyć apelację do Sądu Ostatecznego :-)

AgnPrzybylska 2019-11-06, godz. 21:08

Zdumiewa decyzja Sądu Najwyższego... Ta i wcześniejsze. Nawet jeśli protesty PiS-u potraktowano zostały jako zbyt ogólne, pozbawione wniosków dowodowych, to wystarczyło zasięgnąć opinii licznych obserwatorów np. Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów, jakie wykroczenia zaobserwowali i zgłaszali jako protesty wyborcze oraz jakie podejrzenia popełnienia przestępstwa zgłaszali do prokuratury.
Tym bardziej, że równolegle z prtotestami wyborczymi Prawa i Sprawiedliwości, trafiły do SN dziesiątki protestów w różnych stron Polski, w tym protest, z licznymi wnioskami dowodowymi, który precyzyjnie wyliczył nieprawidłowości w okręgu do senatu nr 75 (kandydował tu senator Czesław Ryszka). Całościowe spojrzenie, zamiast wycinkowego, okazałoby, że w wielu miejscach aż się prosi, by sprawdzić, czy poszczególne gminy rzetelnie i bezstronnie przygotowały wybory...