Kolejny raz przypadkiem dowody na fałszowanie wyborów wychodzą na jaw!

Ktoś usiłował spalić karty wyborcze - ale w protokołach po wyborach przecież wszystko się zgadzało, nieprawdaż?

W ten sposób - i tylko niestety przez przypadek - możemy kolejny raz uzyskać potwierdzenie, że ujawniane przez nas metody fałszowania wyborów są stosowane. Szkoda, że instytucje państwa odrzucały wielokrotnie przedstawiana przez nas ofertę dogłębnego zbadania archiwów z poprzednich wyborów przez specjalnie do tego powołany międzyresortowy zespół, w którym Ruch Kontroli Wyborów także brałby udział. Propozycje w tej sprawie pozostały do dziś BEZ JAKIEJKOLWIEK ODPOWIEDZI.

http://niezalezna.pl/230803-szokujace-odkrycie-we-wsi-pod-warszawa-w-szopie-znaleziono-nadpalone-karty-do-glosowania

Szokujące odkrycie we wsi pod Warszawą. W szopie znaleziono... nadpalone karty do głosowania

W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję.

Około godz. 13:30 pracownik urzędu miasta w Ożarowie Mazowieckim zgłosił policji, że w opuszczonym gospodarstwie rolnym we wsi Gołaszew mogą się znajdować ważne dokumenty.

Zabezpieczyliśmy duże ilości dokumentów, akt sądowych oraz kart do głosowania do Sejmu i Senatu. Część z nich była spalona. Będą one poddane oględzinom. Ustalamy także, jak te dokumenty znalazły się w pustostanie – poinformował  kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że z Gołaszewa wywieziono już dwa busy dokumentów, a to jeszcze nie koniec.

Policja prowadzi czynności w kierunku art. 276 Kodeksu karnego, czyli:

Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Źródło: PAP, niezalezna.pl