Prowokacja w Gdańsku. Komu służy Policja w Polsce?

http://pressmania.pl/?p=30523

Gdańska bohaterka, okrzyknięta w sieci „nową Inką” za walkę z patologicznym systemem III RP, została potraktowana brutalnie przez Policję. To było imienne zlecenie? – Nie mam pojęcia dlaczego wykręcono mi ręce i potraktowano w taki sposób… stałam spokojnie z moim Tatą na przystanku – mówi Maria Kołakowska dziennikarzom portalu Pressmania.pl – Nagle ktoś złapał mnie za szyję i przewrócił na ziemię. Leżałam spokojnie, a panowie Policjanci, trochę mnie szarpiąc i wykręcając ręce, założyli kajdanki – dodaje dzielna patriotka w rozmowie z Małgorzatą Kupiszewską.

Małgorzata Kupiszewska: Policjanci wykręcili ci ręce, bo stawiałaś opór?

Maria Kołakowska: Nie mam pojęcia dlaczego wykręcono mi ręce i potraktowano w taki sposób… stałam spokojnie z moim Tatą na przystanku i mówiłam mu, że trochę się boje, że zostanę spałowana (ponieważ zobaczyłam, że zbliża się w naszą stronę kordon policji). Nagle ktoś złapał mnie za szyję i przewrócił na ziemię. Leżałam spokojnie, a Panowie Policjanci trochę mnie szarpiąc i wykręcając ręce założyli mi kajdanki.

A więc nawet nie zachowywałaś się agresywnie?

– Można by się zastanowić gdzie tu jest tolerancja, albo raczej gdzie jest ta równość, bo chyba jedynym jej przejawem jest traktowanie właściwie niegroźnych dziewcząt jak olbrzymich agresywnych mężczyzn. Dodam, że nawet nie wznosiłam żadnych okrzyków ponieważ zawsze wydawało mi się to powiedzmy zbyt mało delikatne.

Czemu właśnie ciebie wyciągnięto z tłumu i przewrócono na ziemię?

– Może Policja postanowiła zaatakować kobietę, bo bali się tego, że nie poradzą sobie z mężczyznami? Tego nie wiem, ale muszę przyznać, że i ta okrutna czasem Policja potrafiła później okazać jakieś ludzkie odruchy, ponieważ doszła do mnie informacja, że miałam zostać na dołku, a Policjanci zrobili, co w ich mocy aby nie wtrącać mnie jednak do tego lochu.

Jesteś filigranową dziewczyną, użycie siły było niezbędne?

– Jak już wspomniałam może wydałam im się najłatwiejszą ofiarą no i stałam najbliżej nich. Poza tym myślę że użycie takiej siły było zbędne, bo jak się okazało jestem raczej spokojną osobą!

Czy byłaś blisko manifestacji „zorientowanych inaczej”?

– Nie, homoparada była od nas w odległości ok 200 metrów, więc nikt z nas nie był nawet w stanie im zagrozić.

Mam nadzieję, że ten policjant, który kolanami przyciskał Cię do ziemi, prawie łamiąc kręgosłup, jutro cię przeprosi.

– Nie było aż tak źle jak wyglądało na filmach i zdjęciach.

Dziękuję za rozmowę.

Portal Pressmania.pl pisał o tej sprawie w artykule pt. „Pedały i lesbijki zmusiły Policję do zatrzymania Marysi Kołakowskiej?” Prezentujemy film na którym widać prowokację ze strony policji, która atakuje ludzi stojących na przystanku. Z tłumu wyciągnięto i zatrzymano Marysię Kołakowską , córkę Anny i Andrzeja Kołakowskich.

Czytaj więcej: http://pressmania.pl/?p=30515